Pierwsze opinie obradujących pod Paryżem mocarstw były przychylne dla postulatów polskich - Niemcy miały zostać pozbawione niemal całej rejencji opolskiej. Po gwałtownych protestach niemieckich zdecydowano, że o przyszłości spornego terenu zadecydują jego mieszkańcy w powszechnym głosowaniu. Plebiscyt wyznaczono na 20 marca 1921 roku.
Nad jego przebiegiem czuwać miały zwycięskie mocarstwa. Obszar plebiscytowy opuściły wojsko oraz władze niemieckie, a ich prerogatywy przejęła Międzysojusznicza Komisja Rządząca i Plebiscytowa.
Konieczność określenia się jako zwolennik opcji polskiej lub niemieckiej okazała się dla części mieszkańców Górnego Śląska bardzo trudna. W zróżnicowanej językowo i kulturowo, ale koegzystującej społeczności zaczęły wyraźnie rysować się antagonizmy. Poglądy na przyszłość państwową Górnego Śląska poróżniły sąsiadów, znajomych, także rodziny. Drzazga, właściciel opolskiej restauracji Piasten-Garten, przyznawał np.: "Ja jestem jeszcze Polak, ale mój Francek - ganz Niemiec”. Józef Syska w swych wspomnieniach z czasu kampanii plebiscytowej podaje przykład małżeństwa: "Ojciec Górnoślązak, matka Niemka, oboje oddziaływali ideowo na swoje dzieci, przekonując je to do Polski, to do Niemiec”. Takie różnice zdań doprowadzały do niesnasek, a czasami rodzinnych tragedii.